Dlaczego zamówienia publiczne cieszą się złą sławą?

“Zamówienia publiczne, to ustawki! Nie ma sensu się tam pchać, bo taka mała firma jak moja i tak nie ma tam żadnych szans! W dzisiejszych czasach bez znajomości kogo trzeba nic się nie zdziała!”.

Pewnie nie są Ci obce powyższe teksty. Mam jednak cichą nadzieję, że jako świadomy przedsiębiorca masz do takiego gadania dystans i zamiast słuchać pitolenia i narzekania innych, wpierw sprawdzasz fakty, a potem komentujesz.

Jeśli o mnie chodzi, to niestety zdecydowanie zbyt często dochodzą do mnie opinie takie jak te wyżej. Żeby było ciekawiej, są to opinie ludzi, którzy nigdy nawet nie spróbowali swoich sił w zamówieniach publicznych. Coś tam kiedyś od kogoś usłyszeli i uznali to za fakt. Ot tak! A czemu by nie? W sumie, gdyby ktoś im powiedział, że na wakacje, to nie ma się co pchać w góry, bo tam zimno – też by nie pojechali. Gdyby ktoś inny dodał, że nad morzem syf, więc trzeba odpuścić – też by odpuścili. 

Myślę, że wiesz do czego zmierzam. 

Spróbuj, sprawdź, przekonaj się na własnej skórze i wydaj opinię. Ale nie generalizuj. To, że raz coś nie wyjdzie wcale nie oznacza, że z zasady coś nie ma sensu. Myśl, zamiast pozwalać by ktoś myślał za Ciebie.

Biznes oparty na zamówieniach publicznych

Dzisiaj, tak dla balansu, opowiem Ci o moich doświadczeniach z zamówieniami publicznymi, a Ty sam zdecyduj, czy chcesz spróbować czy nadal wolisz wierzyć, że to nie dla Ciebie.

Działam na rynku publicznych już blisko 10 lat, a swoją “karierę” w tzw. publicu zaczynałam od pracy na etacie zajmując stanowisko specjalisty ds. zamówień publicznych. Gdy z dnia na dzień podjęłam decyzję o odejściu z pracy, miałam 3 miesiące, aby wymyślić co dalej. Padło na własny biznes. Nie miałam jednak klientów, oszczędności ani żadnej wiedzy o tym, jak prowadzić biznes.

Bywało różnie. Upadałam i podnosiłam się, by za chwilę znów upaść. Taka jest konsekwencja działania bez planu. Człowiek myśli, że jest najmądrzejszy na świecie, a te wszystkie biznesplany i strategie, to co najwyżej stara czasu!

No cóż. Zmądrzałam dopiero z wiekiem, a patrząc wstecz widzę, że miałam w swoim biznesie zdecydowanie więcej szczęścia niż rozumu.

Wracając jednak… podnosiłam się i upadałam. Upadałam i podnosiłam się. Ale nie byłoby to możliwe, gdyby nie ZAMÓWIENIA PUBLICZNE.

Dlaczego warto zainteresować się zamówieniami publicznymi?

  • Bo pozyskanie klienta w zamówieniach publicznych jest szybsze i prostsze niż na rynku komercyjnym.
  • Bo klient publiczny nie kręci tak nosem na wszystko i zlecenia nie przedłużają się w nieskończoność. Może to dlatego, że nie wydatkuje swojej kasy, a może po prostu dlatego, że często osoba, która po jego stronie odpowiada za realizację zamówienia, nie robi z siebie specjalisty od wszystkiego i zakłada, że wykonawca wie, jak wykonać zlecenie i nie trzeba go wciąż poprawiać i upominać.
  • Bo zamówienie publiczne jest bardziej przewidywalne. Wiesz kiedy start, wiesz kiedy koniec, wiesz kiedy i jak się rozliczyć. Wiesz, co wpływa na opóźnienia i zawsze jesteś w stanie ocenić ryzyko związane z realizacją zlecenia.

A do tego:

  • Jeśli dopiero zaczynasz swój biznes i nie masz zbyt wiele czasu na pozyskiwanie nowych zleceń, zamówienia publiczne są świetnym rozwiązaniem.
  • Jeśli nie lubisz sprzedawać, bo kojarzy Ci się to z wciskaniem innym kitu,  to zamówienia publiczne są świetnym rozwiązaniem.
  • Jeśli nie masz zbytu na swoje produkty, szukasz nowych ścieżek rozwoju, ale brak Ci pomysłu, to zamówienia publiczne są świetnym rozwiązaniem.
  • Jeśli nie jesteś jeszcze znany na rynku i masz dosyć walki o każdego klienta, to z zamówienia publiczne są świetnym rozwiązaniem. 

Czy naprawdę muszę wymieniać dalej? Myślę, że nie.

Zła sława zamówień publicznych

Dlaczego więc, zgodnie z tytułem artykułu “zamówienia publiczne cieszą się złą sławą”? Moim zdaniem z dwóch powodów. Po pierwsze,  z  powodu braku wiedzy w tym zakresie. Powtarzamy co zasłyszane i uznajemy za fakt.

Po drugie, z powodu braku wyników. Gdy wygrywamy, to wszystko jest cacy, gdy przegrywamy – samo zło. Przyznaj, że to trochę niesprawiedliwe, prawda?

Dlatego jeśli jesteś zainteresowany tematem zamówienie publicznych,  bo chcesz wyrobić sobie własne zdanie na ich temat, to zapraszam na kurs “Jak pozyskać klienta publicznego” dla początkujących wykonawców na którym pozyskasz swoje pierwsze zamówienia!

Co da Ci udział w tym kursie?

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *